Ból porodowy jest zaliczany do najgorszych rzeczy jakie może poczuć człowiek.Według mnie jest to także najbardziej wynagrodzony ból w życiu człowieka.I tego należy się trzymać jeśli nie chcemy popaść w paranoje i odczuwać paniczny strach przed, nie oszukujmy się – nieuniknionym.
Obojętnie
czy będziemy mieć cesarkę czy weźmiemy się za rodzenie siłami
natury, nie oszukujmy si - bóle będą. W przypadku cesarki - później.
Opisane
bóle porodowe i ich sposoby łagodzenia dotyczą porodu SN. Później opisze
cesarkę i bóle z nią związane, ale na dzień dzisiejszy nie ma
takiej wiedzy, żeby się nią z czystym sercem z innymi.
Pierwsze bóle dotyczą samego treningu macicy do porodu - skurczy przepowiadających.
Bóle
te odczuwalne są lub nie, i tu pierwsze dobre info, jeśli je
czujemy to nie ma tragedii :)
Nasz brzuch staje się twardszy, cały lub częściami. Odpuszcza po niedługim czasie – ja miałam do około minuty, najczyściej kilkanaście sekund. Im bliżej porodu, tym będą te skurcze dłuższe i obejmujące większą część macicy. Skurcze te są po to aby macica „rozgrzała” się przed porodem. Koleżanki mówiły, że miały od 24 t.c. i wyczuwalne. Ja miałam 3 nocki w 36 t.c. zarwane. Skurcze wyczuwalne bólowo. Od 38+2 obejmujące cały brzuszek i niebolące. Są one sprawą bardzo indywidualną, więc może być potrzebny sposób na ich łagodzenie. Sama jestem zdania że im mniej proszków tym lepiej, więc pierwszym z czego korzystałam w tej sytuacji był relaksik.. Kładłam się wtedy na łóżku, mężusia wołałam żeby przytulił, przykrywałam się kocykiem i odpoczywałam. Stres i nadmierny ruch wzmagał uu mnie bóle.
Nasz brzuch staje się twardszy, cały lub częściami. Odpuszcza po niedługim czasie – ja miałam do około minuty, najczyściej kilkanaście sekund. Im bliżej porodu, tym będą te skurcze dłuższe i obejmujące większą część macicy. Skurcze te są po to aby macica „rozgrzała” się przed porodem. Koleżanki mówiły, że miały od 24 t.c. i wyczuwalne. Ja miałam 3 nocki w 36 t.c. zarwane. Skurcze wyczuwalne bólowo. Od 38+2 obejmujące cały brzuszek i niebolące. Są one sprawą bardzo indywidualną, więc może być potrzebny sposób na ich łagodzenie. Sama jestem zdania że im mniej proszków tym lepiej, więc pierwszym z czego korzystałam w tej sytuacji był relaksik.. Kładłam się wtedy na łóżku, mężusia wołałam żeby przytulił, przykrywałam się kocykiem i odpoczywałam. Stres i nadmierny ruch wzmagał uu mnie bóle.
Jak
było gorzej szłam pod prysznic, cieplutki prysznic... Żadne eko,
szybko bo wodę oszczędzamy, a powolutku, nastrojowo,
odprężająco... Odprężająco – słowo klucz do łagodzenia
odczuwania bóli przepowiadających. Pomyśl więc co Ciebie odprężą
i relaksuje z tego skorzystaj jako pierwsze.
Pozostają
potem jeszcze proszki jak nospa czy paracetamol, jeśli serio boli.
No-spa pierwsza. Paracetamol drugi jak nic nospa nie daje. Ale
zastanów się, czy to aby Ci potrzebne? Bóle dalej będą gorsze i
co weźmiesz potem, skoro kobieta w ciąży ma taki ogromny wachlarz
możliwości brania leków?
Kolejne są skurcze stricte porodowe, mające na celu wydostanie dziecka z organizmu mamy. Pierwsze powodują ostateczne skrócenie szyjki i jej rozwarcie, końcowe to skurcze parte dosłownie wypychające dziecko za zewnątrz.
Tu mamy masę sposobów łagodzenia bóli. Większość czasu raczej spędzimy w szpitalu gdy te skurcze będą miały miejsce, w szczególności jeśli to pierwsza ciąża.Sposoby:
- masaże – tu tatuś lub os. towarzysząca niech się wykaże. Jeśli rodzisz sama poproś położną lub jak u mnie w szpitalu, osób od tego. U mnie byli studenci AWF, którzy się tym zajmowali. Jak zrobi taki masaż – zapytaj położną lub obejrzyj ze 2 filmiki na YT, proste to jest, a ulgę przynosi. Do tego angażuje osobę towarzyszącą.
- medytacje,afirmacje – nagrania na YT, umiejętności sprzed porodu do wyłączania się ze świata zewnętrznego, pełnej relaksacji umysłowej – nie umiem, nie pomogę ;/
- woda – prysznic lub wanna – wole prysznic. Oprócz właściwości rozluźniających prysznic ma możliwość masażu. Regulując temperaturę strumienia wody dopasowujemy ją do naszych potrzeb. Mocniejszym strumieniem możemy masować krzyż. Inwencja twórcza najbardziej wskazana.
- ruch – ostatni z totalnie naturalnych sposobów łagodzenia bóli porodowych. Zobaczysz, ze ruch naprawdę pomaga. Nie myśl tu o ćwiczeniach wysiłkowych a o zmianie pozycji, szukaniu idealnej dla siebie, wyżywaniu się na workach sako, podtrzymywane się na drabinkach. Przetestowanie całej sal porodowej pomoże Ci znaleźć idealne miejsce do parcia i urodzenia dzidzi. Nie zawsze będzie to możliwe, ze względów zdrowotnych ale warto jak najmniej leżeć. Do tego najstarsze niezbywalne prawo fizyki – prawo grawitacji – pomoże ci szybciej uporać się z rodzeniem. Nauki nie oszukasz.
- gazy wziewne – tzw. gaz rozweselający, czyli odpowiednia mieszanka tlenu i tlenku azotu. Powoduje nie tyle co zagłuszenie bólu, a raczej zobojętnienie na jego odczuwanie. Jest nam wszystko jedno. Niektóre kobiety porównują to do haju po jakiejś substancji psychoaktywnej, inne mają bardzo dobry humor i non stop si śmieją, na inne znowu to nie działa. Wszystko zależy od organizmu . Gaz należy wdycha podczas nadchodzącego skurczu, a najlepiej przed nie – co wiem jest trudne. Chodzi o to aby efekt ogłupienia przypadł na apogeum bólu.
- dolargan – opioidowy lek uśmierzający ból, pochodna morfiny. Dziś niezalecany przez WHO, ponieważ może mieć wpływ zarówno na organizm matki jak i na dziecko. Podawany musi być pod stałą kontrolą ciśnienia matki i tętna dziecka (KTG). Sam w sobie jest podawany domięśniowo.
- TENS porodowy – elektrostymulacja. Stosunkowo nowy temat, rzadko gdzie w publicznych szpitalach dostępny, wiec warto zorientować się wcześniej i wypożyczyć na czas porodu. Polega to na tym, że przyczepia się 4 elektrody na plecy rodzącej w odpowiednich miejscach i w przypadku nadchodzącego skurczu, który czujesz włączasz elektrostymulacje na pilocie. Sygnał z TENSa dochodzi do mięśni i niejako zagłusza ból skurczu. TENS nie daje odczucia bólu, a mrowienie, które zastpuje ból skurczu. Siła stymulacji jest regulowana przez ciebie, więc jesteś w stanie dostosować ja do swojego poziomu odczuwania bólu. TENS wykorzystywany jest od dawna w fizjoterapii i zachwalany. Koszt wypożyczania w Poznaniu to ok. 80-100 zł na 2-3 tygodnie, wraz z elektrodami, które są indywidualne dla każdej pacjentki. W Szpitalu im. Raszei są na stanie TENSy więc wystarczy zakupić elektrody. Zapytaj w swoim szpitalu czy jest dostępny – może nie trzeba wypożyczać.
- znieczulenie zewnątrzoponowe (zzo) – najmocniejszy kaliber, jednak bezpieczniejszy od dolarganu, polega na podaniu kobiecie za pomocą cewnika umieszczonego w przestrzeni zewnątrzoponowej substancji znieczulających. Znieczulenie to powoduje brak odczuwania bólu od pasa w dół. Część kobiet uważa, że w ogóle nie ma czucia od pasa w dół, naukowcy mówią, że jest czucie, osoby które znam po zzo zachowały czucie. Wiele osób uważa, że tylko to znieczulenie daje możliwość urodzenia w cywilizowanych warunkach – wedle uznania. Zzo podane zbyt wcześnie może opóźni i wydłuży akcję porodową. W sytuacjach podbramkowych trzeba nawet podać oksytocynę do wywołania ponownej akcji porodowej. Podanie zzo musi odbyć się w obecności anestezjologa a rodząca musi by stale monitorowana. Z tego też powodu nie w każdym szpitalu zzo jest możliwe i nie każda dostanie – np. brak odpowiedniej ilości anestezjologów na zmianie itd.
Ja się szczerze zastanawiałam nad wzięciem tego znieczulenia ponieważ nie jestem z tych co uważają ból za heroizm, ale zzo wezmę jednak w ostateczności.

Ból
towarzyszy nam także podczas wydalania łożyska, lecz po
przejściach bóli powyżej jest on znikomy i jest wręcz
przyjemnością.
Koniec?
Nie sądzę... niestety.
Bóle
poporodowe towarzyszą nam podczas funkcjonowania ze szwami na
kroczu, podczas obkurczania się macicy, podczas gdy ssak próbuje
nam amputować zmanierowane brodawki, ale to kiedy indziej . Dzienna
dawka bólu już została wyrzucona na papier (tff. na klawiaturę :)
)

Komentarze
Prześlij komentarz